Rzecz o cnocie

Najprawdopodobniej seks nie wzbudzałby tyle kontrowersji, gdyby nie poprzedzające inicjację lata aseksualnego dzieciństwa. Proste rozróżnienie między "nie uprawianiem miłości", a rozpoczęciem życia intymnego w kulturze i mentalności człowieka urosły do rangi wydarzenia przełomowego, obłożonego mitologią i zwyczajami.

Każda grupa społeczna (plemię, naród, wyznawcy jednej religii) wypracowała swoje własne kanony obchodzenia się z cnotą, które przekazywane z pokolenia na pokolenie, mocno wrosły w moralność jej członków. Jednocześnie bogactwo kultur na ziemi obrodziło w bogactwo zwyczajów związanych z inicjacją seksualną, których czasem jedynym wspólnym mianownikiem jest utrata dziewictwa, a już motywy i sposoby różnią się znacznie. Dodając do tej mieszanki mity narosłe wokół cnoty, jak również przemiany po ogólnoświatowej rewolucji seksualnej, mamy do zbadania spory obszar interesującej historii "pierwszego razu".

Wasze komentarze

  • dla tych biednych ludzi, którzy seks traktują jako element udanego wyjścia na imprezę, cnota jest przeszkodą której należy się pozbyć szybko, byle miec z głowy. Dla ludzi którzy kochają się bo kochają(!) utrata cnoty jest jednym z piękniejszych chwil które można razem przeżyć. Warto czekać

    Dodał: kkkk |2010-03-03 16:07|
  • A jednak niektóre osoby zachowują. Oby potem się nie okazało, ze np. jest się uczulonym na spermę wybranka ;)

    Dodał: moderator |2010-01-05 15:33|
  • nie wyobrażam sobie zachować cnoty do ślubu!

    Dodał: |2009-12-31 9:31|
  • czytalam badania, ze mezczyzni boja sie dziewic, ale wiadomo, ze czesto mediowcy robia szum z takich badan

    Dodał: flasa |2009-12-11 13:56|
  • Zastanawiam się, czy w dzisiejszych czasach cnota jest jeszcze czymś pożądanym czy jednak bardziej liczy się doświadczenie...

    Dodał: Zuzanka |2009-11-16 17:26|

Komentarz zostanie opublikowany po akceptacji przez moderatora

All rights reserved

Projekt i wykonanie Kompan.pl

Kontakt dla mediów: