Kulturowe spory wokół penisa
"Lubię sztukę neolitu, barbarzyński seks i wierzę w instynkt. Największym przyjacielem kobiety jest penis. On nie kłamie i jest w wiecznym dialogu z nami" - przyznała kiedyś pisarka Manuela Gretkowska. Penis jest tak ważną częścią nas samych i kultury, którą kobiety i mężczyźni współtworzą, że naprawdę trudno ograniczyć jego znaczenie wyłącznie do sfery fizjologicznej. To przecież - jakby nie patrzeć - jedna z podstaw męskości. Skoro męskość obecna jest w kulturze (i prowadzi nieustanny dialog z kobiecością), penis również ma w niej miejsce.
Kulturowe zainteresowanie penisami może mieć swoje ekstrema. Z jednej strony będą to osoby i środowiska widzące w tej części ciała zagrożenie dla publicznej moralności, z drugiej ci, dla których penis (albo jego odpowiedniki) stanowią podstawę definiującą ich znaczenie w społeczeństwie.
Wasze komentarze
Ja mam 19.5cm i się nie chwale;p Nie za duży nie za mały, nie za chudy ani gruby, a w sam raz! Zakompleksiony facet = brak kobiety.
Dodał: M;) |2010-08-23 21:28|Co ciekawe, zaobserwowałam że nawet jak są sceny erotyczne w filmach, to mało jest takich scen, gdzie babka się zajmuje kolesiem. Zazwyczaj jest seks taki zwykły, ładnie pokazany, czasem bardzo namiętnie, ale tak jakby zabawa penisem była tematem tabu! Ja sobie przypominam tylko scenę z "Wrogu u bram" i nic więcej... Nie mówię tutaj o pornosach.
Dodał: Intendo |2009-12-07 11:22|czytalam kiedys na forum wpis kolesia, ktory twierdzil, ze ma strasznie malego i dyskusja doszla do chyba 10 stron! masakra, ten koles mial normalnego penisa a byl tak zaslepiony i zakompleksiony, ze w ogole nie dalo sie przetlumaczyc mu, ze jest normalny. czasami takie ekscytowanie sie penisem moze wiec prowadzic do niezlych zaburzen psychicznych mam wrazenie
Dodał: agata |2009-12-01 10:48|