Mity i niewiedza
Problemem są uprzedzenia i mity, jakie na temat seksuologów panują wśród Polaków. Łączy się to z ogromną niestety ignorancją wobec wiedzy o seksie, czego dowodem bywają dramatyczne - i dość naiwne - pytania i sugestie publikowane na forach internetowych. Dotyczą one nie tylko spraw podstawowych, takich jak antykoncepcja, ale także bardzo specjalistycznych zagadnień związanych z nieprawidłowością w budowie narządów płciowych czy problemów seksualnych natury psychologicznej. Internet staje się źródłem wiedzy, często bezkrytycznie przyjmowanej. 55.4 proc. młodych ludzi w Polsce czerpie wiedzę o seksie od rówieśników. 43.9 - z internetu. Lekarz czy farmaceuta to źródło wiedzy dla 4.4 proc. ankietowanych w zeszłym roku młodych Polek i Polaków.
Cytaty z raportu przygotowanego po telefonicznym dyżurze przez edukatorów seksualnych Ponton mogą przerażać: młodzi ludzie pytają o to, "czy to prawda, że nie można zajść w ciążę podczas miesiączki?", "Mój chłopak wlał sobie płyn Ludwik do penisa, żeby był większy. Czy to zagraża zdrowiu?", " Czy podczas pierwszego razu trzeba się zabezpieczać, przecież błona dziewicza jest jak prezerwatywa?", " Czy jestem chory, bo mam wygiętego penisa?", " Czy seks od tyłu może negatywnie wpłynąć na menstruację?".
Wasze komentarze
Moniko, czasami nawet latwiej się rozmawia z osobą obcą. Seksuolog zada Ci kilka pytań i rozmowa się rozkręci :) Myślałaś może o tym, aby na taką wizytę zabrać również partnera? Wtedy może obydwoje byście się nauczyli ze sobą też rozmawiać na te tematy, gdyż porozumienie w sprawach seksualnych jest niezmiernie ważne.
Dodał: moderator |2009-12-21 12:28|Ja się wstydze mówić o swoich potrzebach seksualnych z partnerem a co dopiero z obcym człowiekiem. A chcę iść, bo coś się złego dzieje.
Dodał: Monika |2009-12-21 10:59|