Seksoholizm, czyli tylko jedno w głowie

Michael Douglas, David Duchovny, Rob Lowe, Bill Clinton a także ostatnio Tiger Woods. Tych panów nie łączy tylko sława i pieniądze. Każdy z nich miał swojego czasu pewien problem z uzależnieniem od seksu.

Seks jak narkotyk

Najlepszym przykładem kompulsywnego zachowania i problemów, w jakie się wpada od nadmiaru seksu może być najświeższy członek klubu seksoholików, czyli golfista Tiger Woods. Do mediów trafiają rewelacje o kolejnych osobach (bo mowa już nie tylko o kobietach, ale także mężczyznach), z którymi romansował sportowiec. Erotyczne SMS-y wysyłał nawet w chwili, gdy jego żona świeżo po porodzie leżała w szpitalnym łóżku. To dlatego, że seks może uzależnić zupełnie jak narkotyk - tak działają endorfiny produkowane przez mózg, a pełniące między innymi funkcję neuroprzekaźników łagodzących ból. Seksoholik na głodzie ma wszystkie objawy odstawienia: jest rozdrażniony, ma bóle mięśni, cierpi na bezsenność, ma ataki paniki i myśli samobójcze.

Seksoholizm wzbudza kontrowersje wśród psychologów i psychiatrów. Część specjalistów uważa, że to moda obyczajowa wywołana przez media. Inni ostrzegają, że nieleczony seksoholizm podobnie jak alkoholizm, bulimia czy uzależnienie od hazardu może mieć tragiczne konsekwencje.


Komentarz zostanie opublikowany po akceptacji przez moderatora

All rights reserved

Projekt i wykonanie Kompan.pl

Kontakt dla mediów: